Pages Menu
 

Categories Menu

Posted by on Wrz 23, 2020 in Zdrowie |

Czarna i biała owca w rodzinie

Czarna i biała owca w rodzinie

Każdy chyba zna czernidłaka pospolitego. Jest to bardzo popularny grzyb, który w grupkach wyrasta na trawnikach, w ogrodach, lasach i nieużytkach, od wiosny do jesieni. Niewiele osób jednak wie, że ma on jakby swojego brata, z którym często jest mylony – czernidłaka kołpakowatego. Czym się różnią? Czy są trujące? Kiedy ich nie jeść?

Czernidłak pospolity

Jest to grzyb dorastający do 15 cm maksymalnie. Około 6 cm ma cylindryczny, później dzwonkowaty kapelusz. U bardzo starych grzybów kapelusze się niemal rozkładają.
Na wierzchu ma charakterystyczne łuski. Odznacza się popielatoszarym kolorem.
Dojrzałe owocniki rozpływają się w substancję podobną do cieczy.
Jak już zostało wspomniane jest bardzo pospolity w Polsce i Europie. Występuje również w Ameryce Północnej, Azji i Nowej Zelandii.
Młode okazy, bez śladów czernienia są jadalne, ale nie z alkoholem. Picie dwa dni przed i dwa dni po powoduje zatrucie. Czernidłak pospolity zawiera bowiem związek, który uniemożliwia trawienie alkoholu. Pierwsze oznaki zatrucia to zaczerwienie na twarzy i szyi, odczucie ciepła i wysokie tętno.

Czernidłak kołpakowaty

Jest podobny do pospolitego, ale kapelusz grzyba ma pewne cechy charakterystyczne. Po pierwsze młode okazy mają cylindryczny, biały kapelusz. Po drugie są łuskowate w bardzo widoczny sposób – poza czubkiem, który jest w kolorze ochry. Po trzecie – pojawia się na trawnikach, nad brzegami rzek, na śmietniskach, na łąkach i pastwiskach od kwietnia do listopada.
Jest on również jadalny, ale nie jest trujący w połączeniu z alkoholem. Jednak tak samo jak przy pospolitym, jadalne są tylko młode kapelusze. Starsze rozpływają się, tak samo jak w przypadku czernidłaka pospolitego, nawet w kilka godzin po pojawieniu się śladów czernienia.
Nadają się do ciemnych sosów i zup.

Podsumowanie

Czernidłaki kołpakowaty i pospolity są do siebie bardzo podobne. Jednak jeśli planujemy wypić alkohol, lepiej dwa razy sprawdzić, z którym mamy do czynienia. Inaczej może się to skończyć nieciekawie.